
Od lat trwa dyskusja nad wyższością nawozów naturalnych nad sztucznymi. Choć jedne i drugie dostarczają roślinom trzech głównych składników – azotu, fosforu i potasu – na tym podobieństwa się kończą.
Główna różnica tkwi w tym, że nawozy syntetyczne nie zawierają mezo- i mikroelementów oraz materii organicznej, która jest fundamentem zdrowego podłoża. Ponadto wysokie stężenie soli w produktach sztucznych grozi poparzeniem korzeni i liści. Chemia łatwo ulega wypłukiwaniu i ulatnianiu, co zanieczyszcza wodę i powietrze. Długofalowo niszczy to strukturę gleby, prowadząc do jej zakwaszenia, erozji i biologicznego wyjałowienia – ziemia staje się po prostu martwa. Warto też pamiętać, że sama produkcja nawozów sztucznych to ogromne obciążenie dla środowiska, pochłaniające wielkie ilości energii i gazu.
Istnieje też ryzyko zdrowotne. Aby rośliny mogły przyswoić azot, musi on przekształcić się w glebie w azotany. Niektóre warzywa (np. szpinak, sałata, buraki) łatwo je kumulują. Trafiając do naszego żołądka, azotany mogą zmienić się w rakotwórcze azotyny.
Odpowiedzią na te zagrożenia jest rolnictwo ekologiczne. Tutaj kluczem do sukcesu są organiczne produkty nawozowe, wolne od chemii.
W uprawie idealnie sprawdza się zasada: „co za dużo, to niezdrowo”. Przekarmianie roślin pełnymi zestawami składników, których akurat nie potrzebują, przynosi więcej szkody niż pożytku. Dlatego przed sezonem warto zbadać glebę. Szybki test na obecność azotanów można zrobić samemu przy pomocy zestawów ze sklepu ogrodniczego. Jeśli jednak chcemy poznać dokładny profil minerałów i równomierność ich rozłożenia, najlepiej oddać próbkę do specjalistycznego laboratorium. Wyniki pozwolą idealnie dobrać dawki do realnych potrzeb roślin.
Organiczne polepszacze gleby trwale poprawiają jej warunki fizyczne, chemiczne i biologiczne. Napędzają naturalny obieg składników pokarmowych, tworząc bogaty i zrównoważony mikroekosystem.
Glebowa materia organiczna składa się z próchnicy (ok. 85%), organizmów żywych (ok. 5%) oraz resztek roślinnych (ok. 10%). Ma niesamowite właściwości retencyjne – 1 kg materii organicznej potrafi pochłonąć aż 4 kg wody. Podlega ona w ziemi dwóm procesom:
Mineralizacji (butwieniu): szybki proces tlenowy, w którym 70–80% materii zamienia się w proste, łatwo przyswajalne dla roślin związki (dwutlenek węgla, wodę, amoniak).
Humifikacji: powolny, dwufazowy proces, w którym z pozostałych 20–30% materii powstają cenne związki próchniczne.
Wytworzenie zaledwie 1 cm warstwy próchnicy zajmuje naturze od 200 do 500 lat. To pokazuje, jak bardzo musimy dbać o to, co już mamy.
Optymalna ilość próchnicy tworzy tzw. strukturę gruzełkowatą. Ziemia przypomina gąbkę: chłonie wodę, nie dopuszcza do gnicia korzeni, zapobiega powstawaniu twardej skorupy i chroni przed erozją. Co więcej, materia organiczna potrafi zatrzymywać (adsorbować) metale ciężkie i toksyny, dzięki czemu nie przenikają one do żywności.
Żyzność to naturalna zdolność gleby do jednoczesnego zapewniania roślinom wody, powietrza i składników odżywczych. Żyzną glebę poznamy po:
wysokiej zawartości próchnicy,
bogatej aktywności mikrobiologicznej,
optymalnym odczynie pH (dla większości roślin to 5,5–7,5),
odpowiedniej wilgotności i strukturze.
Żywa gleba tętni życiem (tzw. edafon). Bakterie i grzyby nie tylko rozkładają materię, ale też potrafią wiązać azot z powietrza (robią to np. bakterie tlenowe przy współudziale roślin motylkowych). Mikroflora działa jak naturalny antybiotyk – bakterie z rodzaju Bacillus czy Pseudomonas hamują rozwój grzybów wywołujących mączniaka czy szarą pleśń oraz neutralizują chemiczne toksyny.
Niezwykle ważna jest też mykoryza, czyli symbioza grzybów z korzeniami (kluczowa u pomidorów, papryki czy ogórków). Strzępki grzybni drastycznie zwiększają powierzchnię chłonną korzeni, pomagając roślinie przetrwać suszę.
Najlepszym indykatorem zdrowego podłoża są jednak dżdżownice. Spulchniają i napowietrzają ziemię, wykonując darmową, naturalną orkę. Jeśli w glebie znikają dżdżownice, to znak, że przesadziliśmy z chemią, głęboką orką lub dopuściliśmy do przesuszenia i spadku poziomu próchnicy.
Próchnica działa jak potężny bufor, stabilizując odczyn pH. W glebach ubogich w próchnicę woda deszczowa bezpowrotnie wypłukuje składniki odżywcze w głąb gruntu (straty azotu mogą sięgać nawet 80%).
W rolnictwie ekologicznym składniki odżywcze uwalniają się naturalnie i w tempie, jakiego potrzebuje roślina:
Azot można dodatkowo pozyskać, sadząc w sąsiedztwie rośliny strączkowe (groch, łubin, koniczynę), na których korzeniach żyją wiążące azot bakterie Rhizobium.
Fosfor staje się w pełni dostępny tylko przy pH 6–7 oraz przy silnej aktywności mikroorganizmów, które swoimi kwasami organicznymi potrafią „odblokować” ten pierwiastek z minerałów.
Potas jest pobierany przez rośliny z roztworu glebowego. Przy nawożeniu organicznym rzadko go brakuje. Co ważne, w parze z nim idzie wapń, który wraz z próchnicą buduje wspomnianą strukturę gruzełkowatą. W przypadku nawozów sztucznych nadmiar potasu często blokuje przyswajanie magnezu i wapnia, wywołując u roślin chlorozę (żółknięcie liści).
Większość warzyw i ziół preferuje gleby lekkie i bogate w próchnicę, ale o umiarkowanej zawartości azotu. Przeżyźnienie podłoża tym pierwiastkiem sprawia, że roślina „idzie w liście”, zamiast inwestować w to, co najsmaczniejsze.
Pomidory: przenawożone azotem mają olbrzymie, zielone liście, ale rodzą mało owoców, które w dodatku są wodniste i bezsmakowe.
Fasola: przy nadmiarze azotu mocno się rozrasta, lecz zawiązuje niewiele strąków o gorszej jakości.
Warzywa korzeniowe (marchew, burak, pietruszka): zamiast nadmiaru nawozu potrzebują przede wszystkim głębokiej, luźnej i dobrze spulchnionej ziemi, by ich korzenie miały przestrzeń do wzrostu.
Cebula i czosnek: źle znoszą „przekarmianie” – w zbyt bogatym środowisku słabo rosną i łatwo gniją.
Zioła: potrzebują gleb lekkich i umiarkowanie żyznych; tylko wtedy produkują maksimum olejków eterycznych, gwarantujących głęboki aromat.
Gleba to serce ekosystemów lądowych. Choć powstaje setkami lat, niezwykle łatwo ją zdegradować. Zdrowa i żyzna gleba to fundament naszego bezpieczeństwa żywnościowego, gwarancja czystej wody i bogatej bioróżnorodności. To od świadomości ogrodników i rolników – od tego, czym karmią ziemię i jakimi narzędziami ją traktują – zależy zdrowie roślin, środowiska, a w konsekwencji nas samych.
W naszym sklepie możesz znaleźć organiczne polepszacze gleby oraz nawozy do różnych rodzajów roślin, poniżej przykłady. Zapraszamy!

Zobacz film, na którym Kasia z Home & Garden pokazuje dlaczego próchnica jest tak ważna w Twoim ogrodzie.
dowiedz się więcej
Poznaj sekret zdrowego podłoża i dowiedz się, jak bez grama chemii zamienić jałową ziemię w tętniący życiem, ekologiczny raj.
dowiedz się więcej
Wymiana ziemi w donicach co sezon to mit – dowiedz się, jak prosto przywrócić jej żyzność.
dowiedz się więcej
W świecie ogrodnictwa mówi się o niej „czarne złoto”. Nie bez powodu. Próchnica (humus) to najcenniejszy składnik gleby, który...
dowiedz się więcej
Przez lata intensywnego nawożenia mineralnego naturalna struktura podłoża ulega degradacji. Ale spokojnie – życie do ogrodu da się
dowiedz się więcej
W świecie ogrodnictwa pokutuje przekonanie, że jeśli rośliny słabo rosną, należy dosypać im więcej nawozu. Nic bardziej mylnego!
dowiedz się więcej
Dowiedz się, dlaczego warto zmienić podejście i zadbać o fundament Twoich upraw – żywą glebę.
dowiedz się więcejEkotechnologie Sp. z o.o.
ul. Wolności 57, 69-113 Górzyca
tel. +48 531 661 217
sklep@bio-rol.pl
NIP: 5993169042, KRS: 0001045100, Sąd Rejonowy w Gorzowie Wlkp., Kapitał zakładowy: 100 000 PLN